osobowość schizoidalna

Terapia poznawcza.

        Osoby schizoidalne w wyniku niepozytywnych wczesnych doświadczeń wypracowały negatywny obraz siebie, a innych ludzi postrzegają jako nieprzyjaznych, same zaś interakcje społeczno-towarzyskie jako trudne i niszczące. Dlatego też charakterystycznym dla tej osobowości jest brak związków międzyludzkich oraz całkowita na nie obojętność. Owo wycofanie sprawia, że są osobami samotnymi i odizolowanymi. Mogą u nich występować następujące przekonania kluczowe:

„Ludzie są okrutni i nieprzyjaźni, chcą mnie wykorzystać, przynoszą rozczarowanie, nie lubią mnie, drwią ze słabości”. „Świat jest nieprzyjazny”.

„Jestem odmienny, jestem samotnikiem i dziwakiem, nie pasuję, jestem niczym, jestem nudny i nijaki, jestem mało wartościowym człowiekiem, mam paskudną osobowość, jestem nienormalny”.

Z owych przekonań wyrastają przekonania warunkowe: „Jeśli spróbuję się z kimś zaprzyjaźnić, to zauważy, że jestem inny i ośmieszy mnie, albo zobaczy, że jestem nudny i odrzuci mnie oraz wykpi”. „Jeśli się spróbuję do kogoś odezwać, to nie będzie o czym rozmawiać i wymiana zdań nie będzie mieć sensu”.

 

Pacjent z osobowością schizoidalną będzie mieć kłopoty w zaangażowaniu się w relację terapeutyczną opartą na współpracy.

Jego przekonania o sobie i interakcjach z otoczeniem odbiją się na relacji z terapeutą, podobnie jak na interakcjach z otoczeniem.

By pomóc pacjentowi przekroczyć jego ambiwalentny stosunek do terapii, należy omówić z nim wady i zalety podjęcia terapii. Jeśli pacjent zrozumie, że ewentualne zalety przeważają nad potencjalnymi wadami, wówczas prawdopodobnie będzie skłonny włączyć się w proces leczenia.

Kolejnym krokiem jest negocjowanie wspólnej listy problemów i celów. Ten aspekt pracy także może okazać się kłopotliwy z uwagi na odmienne oczekiwania oraz odmienne poglądy.

Dla terapeutów ważne wydają się cele związane ze zwiększeniem integracji społecznej a także podważające przekonania pacjenta o okrucieństwie, nieprzydatności czy też nieżyczliwości innych ludzi. Dla pacjenta zupełnie inne cele często mają znaczenie. Ów dysonans może wzbudzić w  terapeucie negatywne emocje, dlatego też ważna jest wewnętrzna superwizja terapeuty.

 

       Aby zmniejszyć lęk osób z osobowością schizoidalną dobrze jest popracować nad wewnętrznymi przekonaniami pacjenta. Owe przeświadczenia to m.in. „nie przystaję do otoczenia, jestem odmienny”, „skoro nie przystaje do otoczenia, to inni wykorzystają to przeciwko mnie”, „komunikowanie się z innymi nie ma sensu”, „jeśli inni zauważą moją odmienność, to zaatakują mnie”.

Pomocne w zmianie przeświadczeń są eksperymenty behawioralne. Tutaj sugeruje się pacjentowi zaniechanie wszelkich zachowań obronnych, tj. unikania kontaktu wzrokowego, spuszczania wzroku na ziemię, ukrywania wyrazu twarzy. Celem eksperymentów jest weryfikacja założenia pacjenta, że zostanie zaatakowany.

Innym eksperymentem może być zbieranie przez pacjenta informacji , które potwierdziłyby trafność przekonania, iż jest normalny. Pomocne w tym są odpowiedzi na pytania: „Czy zrobiłeś dzisiaj cos, co sugeruje, że jesteś normalny, albo coś, co w oczach innych jest oznaką normalności?” „Czy zrobiłeś dzisiaj cos, co gdyby zrobiłby ktoś inny – uważałbyś za dowód normalności?”

Ambiwalentny stosunek pacjenta do terapii może utrzymywać się przez całą długość jej trwania.

Prawdopodobnie, by móc ustalić nowe cele terapeutyczne – trzeba będzie zastosować tą samą strategię, której użyło się na początku – tj. ukazać wady i zalety terapii.