TERAPIE


OSOBOWOŚĆ ANTYSPOŁECZNA

Arek lat 25

Bezrobotny, mieszka z matką, jak mówi o nim matka – od zawsze przysparzał jej kłopotów i zmartwień. Jako 10-latek uwielbiał bawić się zwierzętami (nie ze zwierzętami, ale właśnie zwierzętami). Razem  z kolegami strzelał z procy do ptaków, przywiązywał kotom puszki do ogona, raz nawet oblał benzyną i  podpalił znienawidzonego psa sąsiadów. Nigdy nie potrafił podporządkować się jakimkolwiek zasadom czy regulaminom. Często bił się z chłopakami z równoległej klasy, najczęściej sam prowokował bójki. Wymyślał zabawę, w której sam był mistrzem – uciekanie w ostatniej chwili sprzed kół tramwaju i wbieganie na przejście dla pieszych tuż przed nadjeżdżający samochód. samochód pierwszej podjętej pracy został zwolniony już następnego dnia, po tym jak naubliżał właścicielowi firmy Współpraca z drugą firmą skończyła się w sądzie, Arka oskarżono o przywłaszczenie służbowego mienia. Nie czuje się winny.


OSOBOWOŚĆ BIERNO-agresywna

Sarah, 32-letnia matka dwójki dzieci, od półtora roku zamężna, pracuje na pół etatu jako księgowa. Pewnego wieczoru zgłosiła się do centrum interwencji kryzysowej po tym, jak jej mąż Michael pobił ją, a potem wyszedł z domu. Choć dzieciom nigdy nie wyrządził żadnej krzywdy fizycznej, to często (zwłaszcza gdy był pijany), odgrażał się, ze to zrobi. Sarah była bardzo przestraszona, martwiła się o przyszłość i potrzebowała, by ktoś powiedział jej, co ma zrobić. Chciała, by mąż wrócił; zdawała się nie przejmować za bardzo regularnie powtarzającymi się atakami przemocy fizycznej. Michael był wówczas bezrobotny i brał udział w programie terapeutycznym, w ośrodku resocjalizacyjnym dla narkomanów na zwolnieniu warunkowym. Niemal cały czas był podminowany i na granicy wybuchu.

Choć Sarah dobrze zarabiała, bardzo się bała, że sama sobie nie poradzi. Zdawała sobie sprawę z tego, że niemądrze jest uzależniać się od męża, którego uważała za kompletnego nieudacznika. Wcześniej żyła w podobnym związku z pierwszym mężem, który zostawił ją z dzieckiem gdy miała 18 lat. W ciągu ostatnich kilku miesięcy Sarah już kilka razy postanawiała, że zakończy drugie małżeństwo, nie mogła się jednak zdobyć na to. Groziła, że odejdzie, kiedy jednak stawała w drzwiach gotowa do wyjścia, myśl o tym, że nie będzie z Michaelem wywoływała odrętwienie pacjentki i budziła przerażenie.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017


OSOBOWOŚĆ HISTORIONICZNA

Florence Foster Jenkins. Nie umiejąc śpiewać, uwielbiała to robić. Chciała uznania publiczności, potrzebowała zachwytów. Jej ojciec zostawił majątek na tyle duży, że jej najbliżsi mogli organizować koncerty, płacić publiczności za udział w nich, a ona mogła występować.

Kobieta w trakcie rozmowy z psychiatrą „przez cały czas przeprowadzania wywiadu sprawiała wrażenie rozluźnionej, nawet rozbawionej i zadowolonej. Nie widać było oznak depresji, dużo się uśmiechała, od czasu do czasu nawet dowcipkowała. Mówiła dużo i rozwlekle, choć niezbyt precyzyjnie, o tym co przeszła, często używając takich słów, jak „ogromny, „straszliwy”, „potworny”, i podkreślając swoje odczucia dramatyczną gestykulacją i mimiką. Mimo że ubrana była bardzo starannie, miała świetną fryzurę i precyzyjnie wykonany makijaż, przeprosiła za swój wygląd, wyjaśniając, że od kilku dni jest zbyt przygnębiona, by zajmować się własnym wyglądem. Powiedziała, że się opuściła, ale dołoży wszelkich starań, żeby się pozbierać.”


OSOBOWOŚĆ NARCYSTYCZNA

Samotny 25-letni student skarży się psychoanalitykowi na trudności z ukończeniem doktoratu z literatury angielskiej oraz mówi o swoich obawach dotyczących relacji z kobietami. Jest pewny, że jego rozprawa doktorska poprawi stan wiedzy w tej dziedzinie, a on sam stanie się dzięki temu sławny. Jak dotąd napisał tylko trzy rozdziały. Jego pomysły zdają się nie robić wystarczająco dużego wrażenia na promotorze, pacjent jest więc na niego wściekły, ale jednocześnie zaczyna się wstydzić i wątpić w siebie. Za brak postępów obwinia właśnie promotora, uważa, ze zasługuje na więcej pomocy w pracy nad swoimi pomysłami oraz, że promotor powinien mu pomóc w niektórych badaniach. Pacjent chwali się swoją kreatywnością, a zarazem skarży się, że inni zazdroszczą mu wnikliwości. Sam zazdrości studentom, którzy pracują szybciej od niego, i uważa ich za „darmozjadów” i „wazeliniarzy”. Chełpi się swoją błyskotliwą aktywnością na zajęciach i wyobraża sobie, że kiedyś będzie świetnym wykładowcą.

Szybko zakochuje się, nieustannie fantazjuje na temat każdej nowo poznanej kobiety, ale zawsze po kilku zbliżeniach jest rozczarowany i uważa partnerki za głupie, narzucające się i fizycznie odpychające. Ma wielu „przyjaciół”, którzy nieustannie się zmieniają: żadna znajomość nie wytrzymuje próby czasu. Wszystkich męczy jego ciągła autopromocja oraz brak zainteresowania innymi. Kiedyś, gdy miał sam spędzić święta Bożego Narodzenia, nalegał, by przyjaciel został z nim w mieście, zamiast jechać do rodziny. Ten odmówił, krytykując pacjenta za egoizm. Pacjent natomiast bardzo się zdenerwował i postanowił, że już nigdy więcej nie spotka się z tym przyjacielem.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017


OSOBOWOŚĆ OBSESYJNO-KOMPULSYWNA

Alan wydawał się stworzony do pracy dyspozytora ruchu kolejowego. Skrupulatny, dokładny, zawsze przykładał wagę do najmniejszych szczegółów. Nie był jednak zżyty ze swoimi współpracownikami, który uważali, że często się „wyłącza”. Potrafił się mocno zdenerwować, gdy w jego rozkładzie dnia pojawiała się choćby malutka zmiana. Irytowało go, gdy współpracownicy nie trzymali się drobiazgowo opracowanych przez niego harmonogramów i planów.

Alan nie potrafił cieszyć się życiem i nieustannie martwił się nawet najmniejszymi problemami. Jego sztywnych planów nie dało się realizować, co w konsekwencji wywoływało u niego ból głowy z napięcia i dolegliwości żołądkowe. Jego lekarz widząc, że Alan często narzeka na zdrowie fizyczne, oraz znając perfekcjonistyczne nastawienie Alana do życia, skierował go na badanie psychologiczne, Alanowi zalecono psychoterapię, nie skorzystał z niej jednak, ponieważ uważał, że nie może sobie pozwolić na opuszczenie pracy z takiego powodu.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017


OSOBOWOŚĆ PARANOICZNA

Każdy człowiek, którego spotyka na ulicy, w bloku, w miejscu publicznym jest zagrożeniem. Każdy, kto choćby spojrzał się na nią – śmieje się z niej, albo szydzi.

Otoczenie jest wrogie, dlatego, gdy ktoś trochę dłużej się spojrzy – wówczas Malwina czasem sama atakuje mówiąc podniesionym głosem:„no, co się tak gapisz”. Każde słowo, którym ktoś opisywał Malwinę jest przez nią po wielokroć rozważane. Potrafi czasem zawiesić się na czym, co ktoś powiedział wiele miesięcy wcześniej i doszukuje się we wszystkim drugiego i trzeciego dna.


OSOBOWOŚĆ SCHIZOIDALNA

Osoby schizoidalne w wyniku niepozytywnych wczesnych doświadczeń wypracowały negatywny obraz siebie, a innych ludzi postrzegają jako nieprzyjaznych, same zaś interakcje społeczno-towarzyskie jako trudne i niszczące. Dlatego też charakterystycznym dla tej osobowości jest brak związków międzyludzkich oraz całkowita na nie obojętność.


OSOBOWOŚĆ SCHIZOTYPOWA

Bill, niezmiernie inteligentny, lecz dość introwertyczny i wycofany 33-letni informatyk, został skierowany na badanie psychologiczne przez lekarza, który podejrzewał, że pacjent ma depresję i czuje się nieszczęśliwy. Mężczyzna praktycznie z nikim nie utrzymywał kontaktów. Mieszkał samotnie, pracował sam w małym biurze i zazwyczaj nie spotykał się tam z nikim oprócz swojego szefa, który od czasu do czasu wpadał z nowym zleceniem. Lunch jadł samotnie, a raz w tygodniu, gdy pogoda była ładna, wychodził na przerwie do zoo.

Bill był samotnikiem przez całe życie. Jako dziecko miał niewielu przyjaciół i zawsze przedkładał zajęcia w samotności nad rodzinne imprezy. W szkole średniej nie umówił się na żadną randkę, a na studiach spotkał się z kobietą tylko raz – po meczu, w grupie studentów. Niemniej jednak udzielał się sportowo.

Bill rzeczowo i bez emocji stwierdził, ze zawieranie znajomości sprawia mu trudności i że nigdy nie wie, co ma powiedzieć. Kilk razy myślał, by się z kimś zaprzyjaźnić, ponieważ jednak nie przychodził mu do głowy żaden temat „rozmowa po prostu zamierała” mwił, ze ostatnio odczuwał pokusę, by tchnąć we własne życie nieco optymizmu, lecz ostatecznie nigdy nie okazywało się to warte zachodu. Łatwiej było nie podejmować żadnego wysiłku, ponieważ Bill czuł się zakłopotany, gdy ktoś usiłował z nim porozmawiać. Najlepiej czuł się w samotności.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017

.


OSOBOWOŚĆ
UNIKAJĄCA

Sally, 35-letnia bibliotekarka, prowadzi dość samotnicze życie, ma niewielu znajomych oraz w ogóle nie ma przyjaciół. Od dziecka jest bardzo nieśmiała, wycofuje się z bliskich relacji, aby uniknąć zranienia i krytyki. Dwa lata przed rozpoczęciem terapii miała pójść z poznanym w bibliotece znajomym na przyjęcie. Gdy tylko przyjechali na miejsce, Sally poczuła olbrzymi dyskomfort, ponieważ nie była odpowiednio ubrana. Szybko stamtąd uciekła i nie chciała już więcej spotykać się z tym znajomym.

Podczas pierwszych sesji terapeutycznych Sally przez większość czasu milczała, zbyt trudno było jej bowiem mówić o sobie. Po kilku sesjach zaczęła ufać terapeucie. Opowiedziała o paru incydentach z dzieciństwa, kiedy poczuła się zdruzgotana ohydnym publicznym zachowaniem pijanego ojca. Usiłowała ukrywać problemy rodzinne przed kolegami ze szkoły, kiedy jednak okazało się to niemożliwe, ograniczyła liczbę znajomych, chcąc się w ten sposób uchronić przed ewentualnym wstydem lub potencjalną krytyką.

Na początku terapii Sally unikała spotkań z ludźmi, jeśli nie była do końca pewna, ze jest przez nich lubiana. Dzięki sesjom koncentrującym się na wzmocnieniu asertywności i umiejętności społecznych poczyniła pewne postępy w zakresie zbliżania się do ludzi i prowadzenia rozmowy.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017


OSOBOWOŚĆ Z POGRANICZA

26-letnia kobieta została skierowana przez swojego terapeutę do szpitala ze względu na swoje myśli samobójcze oraz pragnienie okaleczania się żyletką. Do chwili rozpoczęcia nauki w liceum pacjentka podobno czuła się dobrze. Potem zaczęła interesować się religią i filozofią, unikała znajomych i czuła, że nie wie, kim jest. Uczyła się dobrze, ale kiedy rozpoczęła studia, jej oceny się pogorszyły. Zaczęła zażywać narkotyki, odeszła od religii, w której została wychowana, i zdawała się szukać jakiejś charyzmatycznej postaci religijnej, z która mogłaby się identyfikować. Czasami miewała napady ogromnego lęku, który – jak odkryła – znikał, gdy cięła żyletką skórę na przedramieniu.

Przed 3 laty rozpoczęła psychoterapię i początkowo szybko dokonała idealizacji swojego terapeuty, uznając, że ten jest obdarzony intuicją i empatią. Później jednak stała się wobec niego wrogo nastawiona i roszczeniowa, domagając się większej liczby sesji, niekiedy nawet dwóch dziennie. Jej życie do tego stopnia skoncentrowało się na terapeucie, że wykluczyła wszystkich innych znajomych. Choć wrogość wobec terapeuty była oczywista, to jednak kobieta zdawała się jej nie dostrzegać ani nie kontrolować. Kulminacją trudności, jakie odczuwała w kontaktach z terapeutą, były wielokrotne epizody cięcia przedramienia oraz groźby samobójcze, które doprowadziły do skierowania do szpitala.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017

.


OSOBOWOŚĆ
ZALEŻNA

Sarah, 32-letnia matka dwójki dzieci, od półtora roku zamężna, pracuje na pół etatu jako księgowa. Pewnego wieczoru zgłosiła się do centrum interwencji kryzysowej po tym, jak jej mąż Michael pobił ją, a potem wyszedł z domu. Choć dzieciom nigdy nie wyrządził żadnej krzywdy fizycznej, to często (zwłaszcza gdy był pijany), odgrażał się, ze to zrobi. Sarah była bardzo przestraszona, martwiła się o przyszłość i potrzebowała, by ktoś powiedział jej, co ma zrobić. Chciała, by mąż wrócił; zdawała się nie przejmować za bardzo regularnie powtarzającymi się atakami przemocy fizycznej. Michael był wówczas bezrobotny i brał udział w programie terapeutycznym, w ośrodku resocjalizacyjnym dla narkomanów na zwolnieniu warunkowym. Niemal cały czas był podminowany i na granicy wybuchu.

Choć Sarah dobrze zarabiała, bardzo się bała, że sama sobie nie poradzi. Zdawała sobie sprawę z tego, że niemądrze jest uzależniać się od męża, którego uważała za kompletnego nieudacznika. Wcześniej żyła w podobnym związku z pierwszym mężem, który zostawił ją z dzieckiem gdy miała 18 lat. W ciągu ostatnich kilku miesięcy Sarah już kilka razy postanawiała, że zakończy drugie małżeństwo, nie mogła się jednak zdobyć na to. Groziła, że odejdzie, kiedy jednak stawała w drzwiach gotowa do wyjścia, myśl o tym, że nie będzie z Michaelem wywoływała odrętwienie pacjentki i budziła przerażenie.

Za: James Butcher i inni Psychologia zaburzeń. DSM-5. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot, 2017